Klasyka jesieniara
Jesień, dla jednych ukochana pora roku, dla innych znienawidzony czas. Deszcz mokro i coraz zimniej. Dla mnie jesień to idealny moment na plany, działanie, tworzenie i ćwiczenie… Mam wręcz wrażenie, że to mój Nowy Rok. Zmienia się pora roku, a moja głowa zaczyna snuć plany, w zimowym stanie nigdy tego nie mam. Jak coś zacznę planować na jesień to na pewno się uda. Może dlatego, że jak jest lato to ciągle myślę o tym, żeby już na leżaku na dworze czytać książki i oglądać zachody słońca nad morzem. Dlatego jesień jest idealna.
Uściski dla wszystkich jesieniar i jesieniarzy, bo mimo tego, że robi się coraz zimniej to też coraz piękniej, a powiem Wam nawet, że lubię też lasy bez liści, zupełnie puste…
W związku z ostatkami kolorowych dni (chociaż ja jeszcze widziałam kilka nawet zielonych drzew) mam dla was jesienną muzyczną propozycję.
Klasyka jesieniara to playlista idealna, na grzybobranie, zimowy spacer, randevu, zmywanie naczyń, czy romantyzowanie życia.
Oto cała lista, żeby zrozumieć why?
- Darius Milhaud, Concertino d’automne, Op. 309 – dwa fortepiany, orkiestra, a w niej przodują partie instrumentów dętych, to ja lubię, dodatkowo cały utwór ma w sobie dużo jesiennej aury, pasuje jak ulał na początek naszej playlisty
- Antonio Vivaldi – Jesień F- dur, RV 293, II. Adagio – klasyk od pór roku, tym razem na drugiej pozycji, dlaczego? wolna część, jak dla mnie brzmi jak stojący samotnik pośród prawie już bezlistnego lasu
- Piotr Czajkowski: Pory roku OP. 37a No.10 Październik.Jesień – wersja fortepianowa baletu o Porach roku, czy urzeka? mnie bardzo, czasem taki zabieg zagrania wielkiego dzieła na duży skład w wersji minimalnej może stworzyć bardzo piękny koncept
- Astor Piazzolla, Otono porteno – wystarczy spojrzeć na drzewa i liście, w jakie tango idą, że zrozumieć wizję tej jesieni, dodatkowo aż kipi od ognistych kolorów lasów
- Edward Grieg, Op. 11 In Autumn – spokój, nostalgia, wytchnienie, robienie przetworów, żegnające się do zimowego snu niedźwiadki, powiewy wiatru, leśne konwersacje, wszystko co wydarzyć się może w wiosnę opowiada to dzieło
- Frederick Delius, North Country Sketches: 1. Autumn – tego kompozytora już na letniej playliście, ale myślę, że nie warto go pomijać, w symfoniczny sposób maluje nam pejzaż jesieni na wsi
- Jennifer Higdon, Autumn Music – kwintet dęty, czy jest lepszy kandydat do opowiedzenia jesiennej historii? kto tak rozumie podmuch wiatru, zmiany temperatury i nadchodzącą fale deszczu jak nie dęciaki, opowieść to piękna
- Felix Mendelssohn, Autumn Song Op.162 in F major – fortepianowe wyciszenie, które chciałabym, aby ktoś zagrał, kiedy jako dziecko sprawdzałam która kropla wygra wyścig
- Einojuhani Rautavaara, Autumn Gardens: I. Poetico – zdecydowanie podtytuł poetico, ma sens, ma się wrażenie, że ktoś recytuje wiersz, jednak nie pada ani słowo, a jesienny ogród powoli kładzie się do snu
- Joseph Kosma, Mercer: Autumn Leaves – na zakończenie dla odmiany coś w standardowym stylu idealnym do jesiennej krzątaniny, jazzująca aranżacja i akceptacja jesiennego stanu, to coś dla każdego z nas
Link do playlisty!
Ważne sprawdźcie, czy faktycznie się dobrze sprawdza…
https://open.spotify.com/playlist/5tZj2p1v1WWUpPy8Fe8Ovb?si=57ecd4771c9d47b2
Zobacz więcej wpisów:
Klasyka jesieniara
Jesień, dla jednych ukochana pora roku, dla innych znienawidzony czas. Deszcz mokro i coraz zimniej. Dla mnie jesień to idealny moment na plany, działanie, tworzenie i ćwiczenie… Mam wręcz wrażenie, że to mój Nowy Rok. Zmienia się pora roku, a moja głowa zaczyna snuć plany, w zimowym stanie nigdy tego nie mam. Jak coś zacznę planować na jesień to na pewno się uda. Może dlatego, że jak jest lato to ciągle myślę o tym, żeby już na leżaku na dworze czytać książki i oglądać zachody słońca nad morzem. Dlatego jesień jest idealna.
Uściski dla wszystkich jesieniar i jesieniarzy, bo mimo tego, że robi się coraz zimniej to też coraz piękniej, a powiem Wam nawet, że lubię też lasy bez liści, zupełnie puste…
W związku z ostatkami kolorowych dni (chociaż ja jeszcze widziałam kilka nawet zielonych drzew) mam dla was jesienną muzyczną propozycję.
Klasyka jesieniara to playlista idealna, na grzybobranie, zimowy spacer, randevu, zmywanie naczyń, czy romantyzowanie życia.
Oto cała lista, żeby zrozumieć why?
- Darius Milhaud, Concertino d’automne, Op. 309 – dwa fortepiany, orkiestra, a w niej przodują partie instrumentów dętych, to ja lubię, dodatkowo cały utwór ma w sobie dużo jesiennej aury, pasuje jak ulał na początek naszej playlisty
- Antonio Vivaldi – Jesień F- dur, RV 293, II. Adagio – klasyk od pór roku, tym razem na drugiej pozycji, dlaczego? wolna część, jak dla mnie brzmi jak stojący samotnik pośród prawie już bezlistnego lasu
- Piotr Czajkowski: Pory roku OP. 37a No.10 Październik.Jesień – wersja fortepianowa baletu o Porach roku, czy urzeka? mnie bardzo, czasem taki zabieg zagrania wielkiego dzieła na duży skład w wersji minimalnej może stworzyć bardzo piękny koncept
- Astor Piazzolla, Otono porteno – wystarczy spojrzeć na drzewa i liście, w jakie tango idą, że zrozumieć wizję tej jesieni, dodatkowo aż kipi od ognistych kolorów lasów
- Edward Grieg, Op. 11 In Autumn – spokój, nostalgia, wytchnienie, robienie przetworów, żegnające się do zimowego snu niedźwiadki, powiewy wiatru, leśne konwersacje, wszystko co wydarzyć się może w wiosnę opowiada to dzieło
- Frederick Delius, North Country Sketches: 1. Autumn – tego kompozytora już na letniej playliście, ale myślę, że nie warto go pomijać, w symfoniczny sposób maluje nam pejzaż jesieni na wsi
- Jennifer Higdon, Autumn Music – kwintet dęty, czy jest lepszy kandydat do opowiedzenia jesiennej historii? kto tak rozumie podmuch wiatru, zmiany temperatury i nadchodzącą fale deszczu jak nie dęciaki, opowieść to piękna
- Felix Mendelssohn, Autumn Song Op.162 in F major – fortepianowe wyciszenie, które chciałabym, aby ktoś zagrał, kiedy jako dziecko sprawdzałam która kropla wygra wyścig
- Einojuhani Rautavaara, Autumn Gardens: I. Poetico – zdecydowanie podtytuł poetico, ma sens, ma się wrażenie, że ktoś recytuje wiersz, jednak nie pada ani słowo, a jesienny ogród powoli kładzie się do snu
- Joseph Kosma, Mercer: Autumn Leaves – na zakończenie dla odmiany coś w standardowym stylu idealnym do jesiennej krzątaniny, jazzująca aranżacja i akceptacja jesiennego stanu, to coś dla każdego z nas
Link do playlisty!
Ważne sprawdźcie, czy faktycznie się dobrze sprawdza…
https://open.spotify.com/playlist/5tZj2p1v1WWUpPy8Fe8Ovb?si=57ecd4771c9d47b2










